
Ukojenie oddechem
„Where the breath goes, the mind follows.” – stara zasada jogi
„Dokąd podąża oddech, tam podąża umysł.”

Każdego dnia nasz umysł podejmuje tysiące decyzji. Ciało nieustannie zbiera bodźce z otoczenia i porównuje je z wzorcami. Jedne są bezpieczne i miłe, inne włączają w nas uwagę, bo może dziać się coś ciekawego albo niebezpiecznego. Bodźce porównywane są z wzorcami zapamiętanymi w procesie jakim jest życie, wyuczonymi w szkole, od rodziców od społeczności w jakiej dorastamy.
Części z tych bodźców nawet nie zauważamy. Procesy weryfikacji odbywają się w tle, a ich rozpoznaniem zajmuje się nasz układ nerwowy z mózgiem na czele. Jeśli wszystko jest w porządku, w wielkim skrócie, dajemy sobie radę z emocjami, życiem, decyzjami czy obawami. Nawet jeśli w naszym życiu pojawi się sygnał zagrożenia, stres, ciało zareaguje uruchamiając doskonałe procesy obronne. Zmienia gospodarkę biochemiczną, hormonalną, podnosi ciśnienie, przekierowuje energię tam, gdzie potrzeba jej najwięcej, przyspiesza rytm oddechowy. Gdy napięcie związane ze stresem ustąpi, gospodarka hormonalna, biochemia organizmu wracają do normy. Ale czy tak jest w istocie?

Niestety, nie zawsze. Precyzyjniej mówiąc, coraz rzadziej. Nasz umysł, nasz układ nerwowy jest ciągle stymulowany nowymi bodźcami, stresogenami i z coraz większą częstotliwością. Ciało nie ma czasu aby "zmetabolizować" stres, więc żyje w permanentnym napięciu. Coraz więcej nas jest przebodźcowanych, ulega presji otoczenia, internetowi, napływającym obietnicom o natychmiastowej gratyfikacji, potrzebie ciągłego zaspakajania potrzeb. Dochodzi nawet do tego, że wmawiane są nam potrzeby i sposoby ich zaspokojenia, których jeszcze nawet nie znamy. Internet, branża medialna, politycy wiedzą lepiej czego nam potrzeba. A uwaga każdego z nas to świetny materiał dla marketingu.
Nie radząc sobie z permanentnym stresem i napięciem, ale uświadamiając go sobie, wielu z nas szuka pomocy. A z propozycją takiej pomocy przychodzi umiejętność oddychania, pranajama i ja, jako nauczyciel jogicznego oddechu.
Praktyka pranajamy jest świadomym aktem woli i działania, tzw wolicjonalnym. Pranajamin steruje czasem trwania każdej fazy oddechu, czasem zatrzymania oddechu, ilością powtórzeń, częstotliwością powtórzeń, ilością praktyk każdego dnia. Świadomy akt woli rozpoczyna się od zajęcia odpowiedniej pozycji, wyciszenia umysłu, kontrolowaniem wszelkich aspektów oddechu, a kończy się porzuceniem kontroli, pogłębieniem wyciszenia, wejścia w siebie aby ostatecznie wejść w głęboką medytację. Stan wolny od poruszeń umysłu oraz wolny od zakłóceń zewnętrznych, stresu. Stan ostatecnego wyzwolenia zwany Samadhi.
Praktyka pranajamy odbywa się bez pomocy przyrządów, w spokojnej i przyjaznej atmosferze. W pojedynkę, jako praktyka indywidualna, albo pod okiem nauczyciela w konwencji one-to-one. Albo w małych kameralnych grupach.
Praca odbywa się według przemyślanego scenariusza. Modyfikacje wprowadzane są na bierząco w zależności od stanu mentalnego i fizycznego adeptów.
Pranajama to sztuka oddechu.
Moim celem jest uzyskanie stanu ukojenia w oddechu, stanu wglądu w siebie, połączenia z Absolutem, Najwyższą Energią, Kosmosem, Żródłem albo Bogiem. Wszystko w poszanowaniu twoich wartości i przekonań, w zgodzie z twoją percepcją Absolutu.
Pamiętaj:
PRANAJAMA czy też szeroko JOGA to nie religia. To złożony, UNIWERSALNY system filozoficzny, wywodzący się z Indii, ze swoją historią, formułą przekazu, założeniami. Bywa często nadużywany i wykorzystywany aby zaspakajać intencje niekoniecznie słuszne, działania naganne. To smutne niestety zjawisko. Nadużycia mają miejsce wszędzie tam, gdzie jest człowiek i gdzie gubi się EGO, a wartości nadrzędne odkładane są na dalszy plan. Tak jest wszędzie. w każdych społecznościach. Dlatego ważne jest, jeśli jesteś zainteresowany takimi tematami, abyś podążał za głosem serca i weryfikował, analizował, badał podawane informacje w internecie przez AI czy z każdego innego (wiarygodnego) żródła. Każdy umysł, szczególnie młody podatny jest na manipulację.
W gruncie rzeczy teraz coraz częściej nie polemizujemy z człowiekiem i będącymi efektem jego pracy przekonaniami, tylko z AI. Osobiście nie neguj ę sztucznej inteligencji ponieważ sam wspieram się nią. Nic jednak nie zastąpi krytycznego analiztycznego myślenia.
Pamiętam swoje pierwsze spotkanie z filozofią jogi i jogą, Moje dzieci były nastolatkami dlatego zawsze je przestrzegałem: masz wątpliwość - nie wahaj się pytać, zgłębiać i rozmawiać z kompetentnymi osobami. Czasem niewiele trzeba aby rozwiać wątpliwość.
Na spotkaniach z oddechem, pranajamą nie dotykamy aspektów związanych z wolnością wyznania, wyznawaną filozofią. Towarzyszy nam atmosfera tolerancji, zrozumienia i wzajemnego poszanowania
Jeżeli jednak filozofia jogi jest ci daleka, a duchowowość ne istnieje, Boga nie ma, a cała ta ezoteryka to bujda. Co da mi pranajama?
Jeśli tak jest, zostaw całą otoczkę i nie wdawaj się w rozważania filozoficzne, religijne. Wykarz jednocześnie tolerancje i skorzystaj z narzędzia jakim jest Oddech. On cię ugruntuje. pomoże pozbierać myśli, pozbyć się ich natłoku. Spokojniejszy umysł to bardziej klarowne decyzje i działania. Wzmocnisz swój aparat oddechowy, zwiększysz wytrzymałość usprawnisz dystrybucję tlenu w organizmie. Dotleniony i odrzywiony organizm, wzmocniony, spokojniejszy umysł bez natłoku myśli filozoficznej nie są warte wysiłku? W ten sposób budzi sie w ciele dobrostan, który możesz wykorzystac na wielu płaszczyznach. A ty pozostajesz wolny od filozofii albo zapragniesz ją bardziej zgłębić widząc jakie benefity są dostępne.
Pranajama to jeden z fundamentów ośmioczłonowej klasycznej jogi.


Pranajama to praca z oddechem mająca tradycję sięgającą ponad 2,5 tysiące lat. Przekazywana ustnie z mistrza na adepta, odnalazła miejsce w starożytnych tekstach i traktatach o jodze. Modyfikowana przez wieki doczekała się wielu odsłon. Jej wpływ, choć niekiedy skrzętnie pomijany zauważyć można w wielu współczesnych i bardzo medialnych odsłonach.
Pranajama jednak jest nadrzędna. Jest pierwowzorem.
Osoba, która praktykuje pranajamę zwana jest pranajaminem. Podobnie jak praktykująca jogę - joginem.
Ja również mam ten zaszczyt nazywać siebie pranajaminem. Jestem certyfikowanem przez Reps Polska nauczycielem pranajamy. Jestem osobą, która uczy oddechu. Nabyłem te uprawnienia mając 55 lat po tym, jak wcześniejsze sprawy mojego życia zostały domknięte albo się domykają, kiedy dzieci już jako dorosłe osoby same o sobie decydują.
Pranajama i ja jako nauczyciel to konsekwencja obranej drogi, konsekwencja działań. To wypadkowa podjętych decyzji, to etap i przystanek zarazem. Przystanek aby pozbyć się balastu, zweryfikować kilka spraw, załądować na dalszą drogę zapasy energii.
O mnie i moich doświadczeniach możesz poczytać tu na tej stronie mareksmiech.com Znajdziesz tam kilka felietonów o życiu i znajdziesz książkę mojego autorstwa pt. "Kontemplacja Wilka", kilka albumów z moich podróży dla wzbogacenia doznać wzrokowych.


Na zdjęciu powyżej ja z moją nauczycielką pranajamy, dr Niną Budziszewską , Wrocław 2025. Z osobą o ogromnej wiedzy i pasji do jogi, sanskrytu, medytacji i pranajamy. Szczegółowe informacje pod adresem atelierjogi.org
A już teraz, poniżej, prezentuję ci jedną z bazowych technik na uspokojenie rozbieganego umysłu:
Zatrzymaj się na chwilę, powiedzmy na 2 min w ustronnym miejscu (na korytarzu, albo toalecie. Tam, gdzie będziesz mógł być sam. Zamknij oczy i zrób 2 pełniejsze wolne oddechy Ściśnij mocno, ale bez przesady palec wskazujący z kciukiem w obu dłoniach skieruj na nie uwagę. Podziel oddech na 4 równe fazy. Niech to będą 4 sek na fazę, albo po prostu policz do czterech, ale zawsze w tym samym tempie. Zamknij oczy
Cały cykl trwa 16 jednostek czasowych 4x4x4x4, powtórz go 4 x
Rozluźnij palce, otwórz oczy
Jeśli masz mroczki przed oczyma w trakcie ćwiczenia, zawroty głowy natychmiast przerwij ćwiczenie. Wróć do niego w innym czasie, licz każdą fazę na 3 jednostki czasowe. Po czterech powtórzeniach zaczniesz odczuwać spokój i zmniejszenie napięcia. To nie czary mary - to fizjologia.
A dlaczego masz kierować uwagę na zaciśnięte palce podczas wstrzymywania oddechu? To prosty manewr psychologiczny. Umysł musi być czymś zajęty, na czymś się skupić. Zaciśnięte palce (delikatnie zaciśnięte) są taką kotwicą dla umsłu, powstrzymującą go przed dryfowanich po wodach ocenu myśli.






Ćwiczenie oddechowo/medytacyjne
Ukojenie Oddechem
Osiem Oddechów Światła.

Usiądź wygodnie. Rozluźnij się. Weź kilka pogłębionych wdechów i wydechów. Poczuj, jak ciało znajduje oparcie w miejscu, w którym dokładnie teraz jesteś, pozwól na to, aby oddech zaczął płynąć naturalnie – bez wysiłku, bez pośpiechu, bez napięcia i kontroli.
Każdy wdech jest przyjęciem życia, przyjęcim energii a każdy wydech – aktem dzielenia się nimi z całym światem.
Pozostań przez chwilę w tym stanie – w ciszy, w obecności, w oddechu. Niech każdy kolejny wdech, każda nadchodząca chwila przypomina ci, że jesteś częścią większej całości. Niech każdy wydech będzie błogosławieństwem, które płynie z twojego serca ku światu, do innch istot.
Jeżeli jesteś zainteresowany praktyką pranajamy wkrótce bedzie to możliwe. Na chwilę obecną zajmuje mnie praktyka własna, ugruntowująca, osadzająca mnie samego w pranajamie. Rok 2026 będzie moim otwarciem na nauczanie sztuki świadomego oddychania.
Jeśli prowadzisz szkołę jogi będzie możliwa współpraca między nami, czy to przy organizacji warsztatów, czy też cyklicznych zajęć w twojej przestrzeni z moją energią, moim spojrzeniem na pranajamę. Klasyczną pranajamę.
„śanaih, śanaih, jatha śakti"
„Praktykuj powoli i spokojnie. regularnie i miarodajnie, ile sił, ile mocy, nie forsuj się ale tez nie odpuszczaj. Bądź zdeterminowany, ale porzuć oczekiwania, efekty i tak się pojawią.”
Do zobaczenia wkrótce na osobistych praktykach zgłębiających sztukę PRANAJAMY.
„Gdy oddech staje się świadomy, umysł cichnie. Gdy oddech cichnie — objawia się światło świadomości.”
"Master your breath, let the self be in bliss, contemplate on the sublime within you." „Opanuj swój oddech, pozwól sobie na błogość, kontempluj wzniosłość w sobie.” T. Krishnamacharya

All right reserved by © Marek Śmiech